Syrop z nawłoci czyli słońce zamknięte w butelce

11:26 Barbara 0 Comments

Jesień to jedna ( z czterech) moich ulubionych pór roku :)
Złote słońce, lasy mieniące się kolorami i zapach dymu leniwie otulający niziny.
To czas zbiorów. Nawet dla tych, którzy mieszkają w mieszkaniach i uprawy muszą zmieścić w doniczkach.

Niestety sama plonów nie mam z czego zbierać. Ogórków mam średnio jeden na 5 dni, pomidory już dawno spadły z krzaka a cukinia dopiero zdecydowała się obdarzyć mnie jednym owocem. Cóż, widocznie i ogrodnictwa powinnam się nauczyć bo mieszkając w blokach tej tajemnej wiedzy nie posiadłam.

Ale nie ma co płakać. Wystarczy zabrać nożyczki i udać się na spacer w kierunku żółcących się pól.
Nawłoć - cudne, lśniące baldachimy napęczniałe słońcem i wszystkim dobrym co przynosi wczesna jesień. Jest to roślina inwazyjna więc można ją rwać bez żalu.
Zwróćcie tylko uwagę by nie rosła przy ruchliwych drogach a kwiaty prószyły złotym pyłem. Zioła najlepiej jest zbierać w słoneczne i ciepłe dni, wówczas roślina dzieli się najhojniej swoimi dobrodziejstwami.
Aby syrop miał delikatny ziołowy smak, starajcie się zrywać same kwiaty, liście też można, ale mają one bardziej wyraźny i gorzkawy smak.

Kwiaty nawłoci zawierają bardzo dużo rutyny. Syrop znany jest z silnego działania przeciwutleniającego, przeciwbakteryjnego i działania moczopędnego.
Jest bardzo przyjemny w smaku - lekko ziołowy - posmakował wszystkim :)

Syrop z nawłoci
- Pęk kwiatów nawłoci
- cukier
- woda
- cukier

Zerwane kwiaty odstawiamy w słoneczne miejsce pozwalając uciec mieszkającym w nich żyjątkom.
Gdy już wysiedlimy mieszkańców, upychamy kwiaty do naczynia, zalewamy kwiaty gorącą wodą ( tak aby przykryć wszystkie kwiaty ale jednocześnie wlać jak najmniej wody ), przykrywamy i odstawiamy do wystygnięcia.
Chłodny napar odcedzamy, dodajemy sok z cytryny i dodajemy cukier.
I tu moja uwaga- aby syrop dał się przechować, cukru powinno być ponad połowę wagi naparu a nawet w stosunku 1:1. W tym wypadku cukier to nie zło, ale nasz konserwant. Syrop i tak rozcieńczymy a jeśli nadal mamy wyrzuty sumienia używamy cukier trzcinowy, brązowy, kokosowy...
Wszystko dogrzewamy do rozpuszczenia cukru i przelewamy do butelek.
Ta-dam! Teraz możecie cieszyć się smakiem słońca, ziół i końcówki lata.
Na zdrowie!


You Might Also Like

0 komentarze: